Yugoslav folk ballad, violin, tamburica, accordion, Balkan guitar, women's voice mostly, nostalgic but in Bregovic style, mid-tempo. Folk song "Tulipan, Jorgovan (Spavaj Mi, Spavaj...)" as example. Intro - Soft, woman voice, accordion and tamburica. Verse 1, Verse 2, Verse 3 - women voices, accordion, Balkan guitar. Chorus - Joyful, strong violin melody, women's choir, crowd join in to singalong. Spoken - group of men and women, no music. Outro - full band, violin, mixed choir, heavy to calm. Rules: Verse 2 and Verse 3 have same music as Verse 1. All chourses sound the same.
4:23
Yugoslav folk ballad, violin, tamburica, accordion, Balkan guitar, women's voice mostly, nostalgic but in Bregovic style, mid-tempo. Folk song "Tulipan, Jorgovan (Spavaj Mi, Spavaj...)" as example. Intro - Soft, woman voice, accordion and tamburica. Verse 1, Verse 2, Verse 3 - women voices, accordion, Balkan guitar. Chorus - Joyful, strong violin melody, women's choir, crowd join in to singalong. Spoken - group of men and women, no music. Outro - full band, violin, mixed choir, heavy to calm. Rules: Verse 2 and Verse 3 have same music as Verse 1. All chourses sound the same.
4:25
Policy version: pending
Prompt:
[intro] W Jamnicy dzisiaj wielki gwar, Dziewięćdziesiąt pięknych lat! Babcia Pola patrzy z boku, Już gotowy cięty żart. Świata kawał już przebyła, Z Jugosławii wyruszyła. Czerna, Lublin, Zemborzyce, Teraz padło na Jamnicę. Mimo swoich wielu lat, Wciąż poznaje wielki świat bywa teraz nad Bosforem, Siedząc przed telewizorem. [chorus] Bo Babcia Pola wie najlepiej, Co jest dobre, co jest złe! Które grzyby można zebrać, Ile soli sypie się! Babciu Polu, Dwieście lat! Niech się śmieje cały dom! Znów przy Tobie się zbieramy, Wszyscy bardzo Cię kochamy! [verse 1] Książka przeczytana cała, Z prawnukami by szalała, Chociaż synów wychowała, jeszcze by ich poprawiała. Witek w kuchni coś doprawia, Babcia już ocenia smak: „Jeszcze szczypta! Mieszaj wolniej! zrób inaczej coś, nie tak!” Jasiek śmieje się pod nosem, Witek wzdycha: „Znowu to! Może kamerę podłączę, Byś widziała kuchnię wciąż?" [chorus] Bo Babcia Pola wie najlepiej, Co jest dobre, co jest złe! Które grzyby można zebrać, Ile soli sypie się! Babciu Polu, Dwieście lat! Niech się śmieje cały dom! Znów przy Tobie się zbieramy, Wszyscy bardzo Cię kochamy! [verse 2] A w Zemborzycach był domek, Mały, ale wielki duchem, Pół rodziny się zjeżdżało, By w lesie pobyć choć trochę. Babcia w domku tym rządziła, Dla każdego serce miała, Tu wycieczka, grzybobranie, Potem znów było dzierganie. I ten sok z malin, pychota, I pierogi, kasza manna, A po meczu naszym w piłkę: "Co paprotka taka marna?!" [chorus] Bo Babcia Pola wie najlepiej, Co jest dobre, co jest złe! Które grzyby można zebrać, Ile soli sypie się! Babciu Polu, Dwieście lat! Niech się śmieje cały dom! Znów przy Tobie się zbieramy, Wszyscy bardzo Cię kochamy! [verse 3] Był berberys, kwiatków sporo, póki wnuki nie zjechały, Lamp też czasem ubywało, Lecz nie było za to kary. To w tym domku, z babcią, dziadkiem, Pół wakacji nam mijało, Każdy miał tam swoje miejsce, Każdy mógł się tam pobawić. Grzyby, Już o nich wspomniałem, Tu babcia wciąż nam pomaga, Który dobry? co wyrzucić? Pomóż nam babciu Kochana! [chorus] Bo Babcia Pola wie najlepiej, Co jest dobre, co jest złe! Które grzyby można zebrać, Ile soli sypie się! Babciu Polu, Dwieście lat! Niech się śmieje cały dom! Znów przy Tobie się zbieramy, Wszyscy bardzo Cię kochamy! [Spoken] Coś mieliśmy rzeknąć, nie skłamać: [outro ] I choć lamp już nie tłuczemy, Dalej z Tobą świętujemy! Dziękujemy, że wciąż trwasz, z Tobą lepszy świat jest nasz!